wtorek, 30 listopada 2010

KLM

Aruba uważana za egzotyczny raj, to jedna z wysp archipelagu Małych Antyli. Przede wszystkim warto wybrać się tu na wakacje ze względu na piękne białe, piaszczyste plaże, oraz ciepłe i turkusowe wody Morza Karaibskiego. A na dodatek średnie miesięczne temperatury na wyspie wynoszą około 30 stopni. Aby bliżej poznać ten niesamowity kraj z holenderską zabudowę z czasów kolonialnych warto skorzystać z oferty linii lotniczych KLM.

Arubę odkryli hiszpańscy żeglarzy w XV wieku. W 1634 roku wyspa została przejęta przez holenderską Kampanię Zachodnioindyjską. Natomiast w 1986 roku uzyskała ona status terytorium stowarzyszonego z królestwem Holandii. Głową państwa jest monarcha holenderski, który mianuje reprezentującego go gubernatora.

Aruba położona w ciepłych wodach Morza Karaibskiego słynie ze wspaniałych warunków do nurkowania, znajdują się tu kolorowe rafy koralowe i tajemnicze wraki statków. Dlatego też linie lotnicze KLM uruchomiły połączenia lotnicze z tą niezwykłą wyspą. Będąc na wycieczce warto wybrać się na także na Jeep safari, ponieważ tylko wozami terenowymi można dotrzeć na wschodni brzeg wyspy, do Parku Narodowego Arikok. Po drodze można również podziwiać olbrzymie kaktusy czy wygrzewające się w słońcu iguany. W pobliżu wyspy Aruba znajduje się także prywatna Wyspa Palmowa, gdzie można zrelaksować się na plaży, czy ponurkować. Wieczorem organizowane są romantyczne kolacje na plaży dla dwojga z pięknymi widokami na ocean.

Mając już bilety lotnicze KLM możemy zaplanować nasze wakacje na wyspie wśród palm kokosowych, wysokich kaktusów, flamingów czy też uznanych za święte drzew Divi Divi.

środa, 24 listopada 2010

Hotele w Nowym Jorku

Trudno wymienić wszystkie atuty Nowego Jorku, które sprawiają że co roku dziesiątki milionów turystów decydują się wynająć hotel w Nowym Jorku i spędzić jakiś czas w tym wyjątkowym miejscu. Jest tu właściwie wszystko czego mógłby chcieć turysta - rozpoznawane na całym świecie budowle, takie jak Statua Wolności lub Empire State Building, które z pewnością warto zobaczyć na własne oczy; wspaniałe muzea, jak choćby Metropolitan Museum of Art; galerie sztuki, w których kształtują się światowe trendy; sławne na cały świat broadwayowskie teatry oraz intensywne życie nocne. To wszystko tworzy mieszankę, której żaden prawdziwy turysta nie może się oprzeć i dzięki której hotele w Nowym Jorku o każdej porze roku cieszą się dużym zainteresowaniem ze strony turystów zagranicznych.

Jak przystało na miasto globalne, Nowy Jork słynie z organizacji dużych międzynarodowych imprez różnego typu. Należą do nich również imprezy sportowe odbywające się w kilku ważnych miejscach w mieście, takich jak Yankee Stadium, Citi Field czy Madison Square Garden. Co roku tysiące uczestników bierze też udział w maratonie nowojorskim. Nowy Jork starał się o organizację Igrzysk Olimpijskich w 2012 roku jednak przegrał z Londynem. Mimo to, przeróżne imprezy sportowe to jeden z tych czynników, które co roku przyciągają do miasta setki tysięcy ludzi zarówno ze Stanów jak i z zagranicy i które sprawiają że hotele w Nowym Jorku wypełniają się turystami.

piątek, 19 listopada 2010

Norwegian

Podczas wakacji w Bułgarii znajdziemy wszystko od gór po morze, od sławnych klasztorów po stare miasta. Koniecznie trzeba zobaczyć stolicę i wybrzeże Morza Czarnego. A dobra pogoda na podróżowanie zaczyna się już w marcu i trwa do końca października, więc warto skorzystać z oferty z oferty norweskiego przewoźnika jakim jest Norwegian i udać się do Bułgarii zanim tłumy turystów przyjadą tu na letnie wakacje.

Norwegian

Wybierając się do Bułgarii koniecznie trzeba zobaczyć stolicę i wybrzeże Morza Czarnego. Riwiera Bułgarska to jeden z najwspanialszych regionów Morza Czarnego. Gorące temperatury i piękne plaże to niewątpliwie miejsca na doskonały wypoczynek. Wybierając się natomiast do stolicy Sofii warto również zwiedzić Katedrę Aleksandra Newskiego, Narodowe Muzeum historyczne, czy też rosyjską cerkiew Św. Mikołaja. A i pamiętajmy, że w naszej kulturze kiwnięcie głową "tak", a dla Bułgarów wręcz przeciwnie czyli "nie". W doborze odpowiedniego kierunku pomogą nam na pewno linie lotnicze Norwegian.

Mając już bilety lotnicze Norwegian planować można zwiedzanie zabytków i atrakcji turystycznych rozsianych po całym kraju. Kilka z nich jest szczególnie cennych i wpisanych zostało na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO.

wtorek, 9 listopada 2010

Wylot z Wrocławia

Linie lotnicze - wylot z WrocławiaSwoje wakacje jak zawsze planowałam spędzić u babci. Błogi spokój na łonie natury to najlepszy sposób na wypoczynek zwłaszcza po całorocznej harówce na Uczelni. Jednak w ostatniej chwili przypadkowo natrafiłam na ofertę wyjazdu za granicę. Dobrze płatna praca, dodatkowo perspektywa podszkolenia sobie języka wydały mi się tak zachęcające że bez chwili zawahania zgodziłam się. Dopiero później uświadomiłam sobie, że przecież rodzina, chłopak, znajomi…wszystko musiałabym zostawić. „To tylko trzy miesiące” -pomyślałam. Jednak nie okazało się to takie proste mój chłopak początkowo protestował. Po długiej rozmowie jednak zgodził się na mój wyjazd.

Przygotowywałam się do wyjazdu przez dwa tygodnie. Nie było we mnie stresu dopiero na dzień przed rozbolał mnie brzuch, czułam że tak naprawdę nie chcę jechać, ale było już za późno nie mogłam się wycofać, wszystko było już nagrane. Pożegnałam się z wszystkimi i następnego dnia wyruszyłam na lotnisko do Wrocławia. Wylatywałam z Wrocławia ponieważ żadna linie lotnicze nie oferowały wylotu do miejsca mojego przeznaczenia z bliższego lotniska. Po drodze nękały mnie wątpliwości. Ogarnął mnie tak wielki stres, że pamiętam tylko urywki, kiedy to odprawiam bagaż, czekam na samolot, aż wreszcie z nim siedzę, a moje ciało przechodzą dreszcze. Po dwóch godzinach byłam na miejscu. Z lotniska odebrał mnie mój nowy szef. Zawiózł do mojego tymczasowego mieszkania. Było bardzo późno nocy więc zmęczona położyłam się spać. Następnego ranka kiedy otworzyłam oczy ogarnął mnie lęk dookoła obce ściany, perspektywa poznawania nowych ludzi i konieczność rozmowy po angielsku przerażała mnie. Pierwsza wizyta w knajpie, poznawanie pracowników, menedżerki oraz zakresu swoich obowiązków. Pamiętam to jak przez mgłę nic nie rozumiałam język zdawał się mnie przerastać brzmiał obco, wtedy to nastała pierwsza chwila załamania.

Wieczorem gdy siadałam na kanapie, ogarniał mnie smutek i tęsknota. Dodatkowo dobijał mnie brak Internetu, sms kosztujący 57 groszy, był dla mnie zbyt dużym wydatkiem, więc kontakt z rodziną okazał się minimalny. Po dwóch tygodniach chodzenia z zapłakanymi oczami, postanowiłam wziąć się w garść, zażądałam Internetu, zaczęłam dopytywać o sposób przygotowywania dań. Zaczęłam po powrocie do domu intensywnie uczyć się dodatkowo angielskiego układać sobie co chcę powiedzieć. Po tygodniu dostałam Internet, nauczyłam się swojej pracy i zaprzyjaźniłam z pracownikami. Wszystko zaczęło malować się w różowych kolorach. Zarobki pozwalały mi na normalne życie a kontakt z chłopakiem przez Internet może nie był szczytem marzeń ale to na pewno lepsze niż sporadyczne wiadomości tekstowe na komórce. Czas, który początkowo płynął powoli, po miesiącu zaczął uciekać błyskawicznie tak że nim się obejrzałam trzeba był ponownie szukać jakiś linii lotniczych by powrócić do ojczyzny.

Linie lotnicze - wylot z Wrocławia

środa, 3 listopada 2010

Czekoladowy Wizzair

Czekoladowy WizzairPoproszono mnie o napisanie artykułu do pewnej gazety na temat wariacji kulinarnych. Jako, że ostatnio w mojej kuchni bardzo często króluje czekolada, postanowiłam uczynić z niej temat przewodni mojej pracy. Jednakże nie chciałam się powtarzać ze starymi i każdemu już dobrze znanymi przepisami, dlatego z braku weny postanowiłam zorganizować sobie wycieczkę do Szwajcarii, która według mnie jest krainą czekolady. W tym celu kupiłam dwa bilety lotnicze Wizzair (w końcu sama przecież nie polecę, zabieram ze sobą mojego mężczyznę) i odnalazłam adres największego i najlepszego sklepu z moim obiektem poszukiwań. Lot nie trwał długo, bo jakieś dwie godziny (nie wliczając odprawy).

Mieliśmy nadzieję, zdążyć wrócić w ten sam dzień (dlatego wzięłam tylko jeden dzień wolnego w pracy). Na miejscu, w Zurichu byliśmy około 10 rano. Wstąpiliśmy do najbliższej kawiarni na jakieś śniadanko i udaliśmy się do sklepu, oczywiście z czekoladą. Już sama ulica, na której się znajdował była czarująca. Miała w sobie urok i coś, co momentalnie przyciągało. Człowiek będąc tam chciał zwiedzić dokładnie każdy sklep, kawiarnię czy restaurację i potrafił zostawić wszystkie swoje oszczędności. Na szczęście my, mając cel obrany, ominęliśmy wszelkie pokusy. Akurat za ladą był mój przyjaciel, który o moim ulubionym przysmaku wie wszystko i jest na bieżąco ze wszelkimi nowościami. Kiedy przyszłam, nie miał akurat klientów (co zdarza się bardzo rzadko) więc mógł mi poświęcić tyle czasu ile chciałam. W ofercie mieli akurat czekoladę, która zawierała sto procent kakao. Była bardzo mocna i gorzka.

Odczuwało się po niej "kopa" jak po mocnej kawie. Dodatkowo pokazał mi przepyszną białą czekoladę (na ogół takiej nie lubię bo jest robiona z tłuszczu kakaowego), która nasunęła mi kilka świetnych pomysłów na dania. Zaopatrzona w zapasy na co najmniej rok, z głową pełną nowych potraw, które chciałam natychmiast wypróbować udaliśmy się w podróż powrotną. I tym razem wykorzystaliśmy linie lotnicze Wizzair, ponieważ bez żadnych przesiadek dowiozły nas z powrotem do Polski. Podczas odprawy, panie były bardzo zdziwione po co mi tyle czekolady i zadawały mi bardzo dużo pytań. W końcu kiedy otrzymały swoją porcję tej słodkości (takie małe przekupstwo) pozwoliły mi przejść dalej. Myślę, że obsługa samolotów linii Wizzair zapamięta mnie na długo. Już zachęcała mnie do powrotu (oczywiście nie z pustymi rękoma). Obiecałam, że dostaną porcję wyśmienitych przepisów i żeby szukały ich w następnym numerze gazety o kuchni.

czwartek, 28 października 2010

Powrót do domu

Tak jak kilkaset tysięcy Polaków, ja też od kilki lat mieszkam za granicami naszego kraju. Wyjechałem oczywiście w poszukiwaniu lepszego życia, dobrze płatnej pracy. Można powiedzieć, że mi się udało. Mam dobrą pracę, mieszkanie, ogólnie jest mi tam dobrze. Nie mieszkam sam tylko ze znajomymi. Rekompensuje to w pewien sposób rozłąkę z najbliższą rodziną, jednak nie jest w stanie całkowicie jej zastąpić. Musi to jednak wystarczyć. Nie ma również ze mną mojej pani, która na chwilę obecną już nią nie jest. Stwierdziła, że nie wyjedzie ze mną i że musimy się rozstać. Nie byłem z tego zbytnio zadowolony, jednak musiałem jak to się mówi „przyjąć to na klatę”.

bilet lotniczy

Jednak trudy życia bez rodziny mnie trochę przerosły i mam już serdecznie dość takiej samotności. Nic nie jest mi w stanie zrekompensować brak rodziny i bliskich. Postanowiłem wrócić do Polski. Nie powiadamiałem jednak swojej rodziny. Chciałem i m zrobić niespodziankę. Miałem nadzieję, że ich zaskoczę.

Zabrałem się do przygotowań do wyjazdu. Musiałem zrezygnować z pracy, pozamykać wszystkie sprawy, a trochę tego było. Mój wylot był więc uzależniony od wielu czynników.

Jak to zwykle bywa, coś musiało pójść nie tak. W terminie który został mi lekko narzucony mogłem kupić tylko bilet lotniczy do Warszawy. Nie pasowało mi to zbytnio, bo z Warszawy do Katowic jest ładny kawałek drogi. Jednak nie miałem innego wyjścia. Inny termin nie wchodził w rachubę. Jednak postanowiłem sprawdzić kiedy są połączenia z Katowicami. Okazało się, że bilety lotnicze do Warszawy są dużo tańsze od tych do Katowic. Nawet doliczając koszt przejazdu z Warszawy do Katowic wychodziłem na tym interesie do przodu. Kupiłem więc bilet lotniczy do Warszawy i zabrałem się za dokańczanie wszystkich spraw. Trzeba było zwolnić się z pracy, załatwić wszystkie sprawy z mieszkaniem oraz sprzedać samochód. Ta ostatnia sprawa była z pozoru trudna. Zastanawiałem się nad podaniem tak niskiej ceny, aby autko sprzedało się od razu.

Mimo natłoku spraw ja cały czas myślałem o powrocie do Polski i o niespodziance jaką zamierzałem im zrobić. Mam nadzieję, że się ucieszą.

poniedziałek, 18 października 2010

Powrót na rafy

Hotel w EgipcieWraz z żoną kilka lat temu wybraliśmy się w podróż poślubną do Egiptu. Była to dla nas pierwsza w życiu podróż do tak odległego kraju. Również pierwszy raz mieliśmy okazję przelecieć samolotem. Ogólnie podczas tych wakacji wiele rzeczy robiliśmy pierwszy raz.

Hotel który wybraliśmy był sklasyfikowany jako czterogwiazdkowy. Dość dokładnie sprawdziliśmy go w Internecie, aby nie jechać całkowicie w ciemno.

Gdy po czterogodzinnym locie wylądowaliśmy w Hurghadzie. Zaraz po wyjściu z samolotu uderzyło nas ogromna fala gorąca. Jeszcze nigdy się z czymś takim nie spotkałem, chyba że po otwarciu nagrzanego piekarnika. Na miejscu czekał już na nas klimatyzowany autokar, aby zawieść nas do hotelu. Gdy weszliśmy do niego poczuliśmy wielką ulgę.

Po bardzo krótkiej podróży byliśmy już w naszym hotelu. Z zewnątrz nie prezentował się zbyt okazale, jednak po wejściu do środka czekała nas wielka niespodzianka. Główny hol był bardzo przestronny i bogato zdobiony. Obsługa od razu wywarła na nas miłe wrażenie. Jednak pokój nie wywarł na nas piorunującego wrażenia. Był przeciętny, jednak nie odbiegał zbytnio od zdjęć na różnych stronach internetowych.

Podczas pobytu w Egipcie obowiązkowo odwiedziliśmy piramidy, Dolinę Królów, pustynię. Jednak największe wrażenie na mnie oraz na mojej żonie zrobiło nurkowanie w Morzu Czerwonym. Kolorystyka raf, ogromna ilość różnego rodzaju kolorowych rybek potrafi zadziwić chyba każdego. Gdybym mógł, pewnie wcale bym nie wychodził z wody. Oprócz podziwiania uroków morza nurkując z profesjonalnym sprzętem, kilka razy dziennie nurkowałem powierzchniowo z podstawowym sprzętem ABC, czyli maska, fajka i płetwy. To również sprawiało mi wiele radości.

Niestety co dobre szybko się kończy i te dwa tygodnie minęły szybciej niż się spodziewaliśmy. Trzeba było już wracać do Polski. Obiecaliśmy sobie jednak, że wrócimy do Egiptu aby znowu nurkować na rafach koralowych.

Jak postanowiliśmy tak też robimy. W tym roku również wybieramy się do Egiptu. Spośród wszystkich hoteli jakie mieliśmy do wyboru zdecydowaliśmy się na najwyższy standard, czyli pięć gwiazdek. Mam nadzieję, że hotel będzie wart każdego grosza, który wydaliśmy na niego.

Nie to było jednak najważniejsze. Nie mogłem się już doczekać kiedy znowu będę mógł zanurkować w czystej i bardzo ciepłej wodzie. Kiedy będę podziwiał piękno kolejnych raf i fotografował nowe kolorowe rybki. Może tym razem uda nam się zobaczyć delfiny. Wszystko przed nami. Na pewno będzie super.